Witaj w "Kurniku". Powstaliśmy z czystego zmęczenia internetem pełnym korporacyjnej papki, pozycjonowanych pod algorytmy gniotów i krzykliwych banerów. Nie chcemy Twoich pieniędzy, nie sprzedajemy Twojej uwagi i nie zamierzamy się nikomu podlizywać.
Piszemy wprost, pod pseudonimami, bo liczy się treść, a nie czyjeś nazwisko czy zasięgi w social mediach. Nasza maskotka – średnio ładny, szczochrany york – nie konkuruje z nikim. Jest po prostu z nami.
Strefa bez lukru, modowych bzdur i porad z żurnala. Prawdziwe opinie, ostre pióra i spojrzenie na świat bez taryfy ulgowej.
Konkretne tematy, technika, mechanika, życiowe absurdy i męskie spojrzenie na rzeczywistość bez korporacyjnej poprawności.